Wszystko o płatnościach jednym kliknięciem

Niezależnie czy jako kupujący cenimy sobie czas i wygodę wykonywania zakupów, czy stoimy po drugiej stronie, skracając maksymalnie drogę pomiędzy towarem, a naszymi klientami, powinniśmy zainteresować się płatnościami jednym kliknięciem.

Na rynku istnieje wiele podobnych rozwiązań, które możemy zdecydowanie zaliczyć do płatności błyskawicznych, jednakże pomimo ich niewątpliwych zalet, parametr czasu może być maksymalnie skrócony tylko przy użyciu tej funkcjonalności. Jest ona oparta na prostej zasadzie i może istnieć jedynie we współpracy z daną metodą płatności (konkretnie kartą płatniczą), jednakże tutaj kończą się jej ograniczenia, a zaczynają możliwości.
Szybkość płatności osiągana jest poprzez proste założenie. System, obsługiwany przez dobrego pośrednika płatności, np. polski Dotpay, przechowuje kluczowe dane po pierwszej płatności i od tej pory, następne odbywają się błyskawicznie. Oczywiście wszystko odbywa się za zgodą kupującego. Jeśli klient preferuje ręczne przepisywanie swoich danych za każdym razem, jest to oczywiście możliwe. 

Takie płacenie za swoje zachcianki w Internecie jest naturalnie komfortowe, a przez to kuszące, jednakże czy jest to rozwiązanie bezpieczne? Kto ma wgląd do tych danych? Czy system nie może zostać przechwycony? Jaką kupujący ma gwarancję, że jego dane nie zostaną utracone na rzecz potencjalnego złodzieja lub bota działającego dla rzeszy oszustów?

Na początek warto nadmienić iż systemy używane przez dobrych pośredników, górujących na rynku e-Commerce legitymują się odpowiednimi standardami bezpieczeństwa. Tak jak w przypadku pracowników starających się o wymarzony zawód, kompetencje mogą być one potwierdzone między innymi przez poważne certyfikaty. Należy do nich między innymi Certyfikat PCI DSS, którego poziomowanie odzwierciedla jakość bezpieczeństwa jakie jest nam dostarczone. Przed wyborem pośrednictwa, zwłaszcza jako sprzedawca, należy zwrócić uwagę, czy taki certyfikat został wydany naszemu usługodawcy. Oznacza to, że dane będą trudne do przechwycenia w procesie, na równi z próbą przechwycenia ich bezpośrednio podczas wpisywania w aplikacji banku. 

Pojawia się oczywiście kwestia przechwycenia konta przez osoby trzecie. Jest to oczywiście stałe ryzyko korzystania z rozwiązań mobilnych i internetowych ogółem, dlatego nie należy się nimi przejmować bardziej, niż zwykle to robimy. Innymi słowy, nasze przechwycone dane posłużą potencjalnym przestępcom do wejścia w różne miejsca, dlatego powinniśmy zawsze chronić nasze konta (na przykład na Steamie) za pomocą weryfikacji dwuetapowej, a ta jest już kwestią dostawcy danej domeny czy sklepu i nie dotyczy samej płatności, która jest bezpieczna. Innymi słowy, to jak rozważać bezpieczeństwo bankowości ogólnie, a w ramach dowodów dla swoich argumentów chcieć rozmawiać o gubieniu portfela na ulicy.
Czasami zdarza się zresztą, że klient jest dodatkowo chroniony przez swój bank. Niektóre polskie banki maja w zwyczaju prosić o weryfikację takiej płatności za pomocą kodów CVV lub CVC przypisanych do konkretniej karty płatniczej. Chociaż rozwiązanie służy trochę jak dodatkowe zabezpieczenie, to równocześnie przycina troszeczkę ideę płatności „jednym kliknięciem”. Jest to już indywidualna kwestia czy chcemy oddać trochę wygody na potrzebę dodatkowego bezpieczeństwa swoich środków. 

Płatność jednym kliknięciem otwiera wiele ciekawych możliwości, a ponadto jest synonimem wygody płacenia w Internecie, gdzie możemy od razu skorzystać z ciekawej promocji czy cieszyć się od razu premierą sequela ulubionego tytułu. Jeśli tylko zachowamy normalne środki bezpieczeństwa, nie będzie ona zagrażać naszym finansom.

Kategorie: Rynek płatności,